sobota, 14 lutego 2015

Podsumowanie, opowiadanie, zakochanie się...


    



Witam, dziś walentynki, a ja cały dzień leże na kanapie, przykryta kocem i obcująca z przeziębieniem, nie wiem czemu, ale co rok gdy wybija 14 lutego mam doła jak stąd do wieczności, czy niektórzy z was też tak mają? Zastanawiam się czemu walentynki mnie dobijają, chociaż lubię dostawać kartki walentynkowe xD i wspaniałe wiadomości, ale to chyba na tyle haha <3 Mam nadzieje, że wasz dzisiejszy dzień minął lepiej od mojego, bo mój to było tylko: książka, komputer, telewizor i tak na okrągło nudy i jeszcze raz nudy. Chociaż wierze w prawdziwą miłość i wiem, że dar miłości to najważniejsza rzecz jakim mógłby nas obdarzyć Bóg, to do walentynek nie mam radosnego nastawienia, co rok jestem sama, co rok siedzę w domu i co rok obżeram się słodyczami jak głupia ( przepraszam w tym roku zjadłam tylko cztery galaretki bo nic nie ma w domu xD ) tak jak mówiłam mam nadzieje, że wy nie macie takiej chandry jak jak, spędzacie miło czas z swoimi ukochanymi serduszkami <3 Życzę wam wszystkiego najlepszego na ten kończący się dzień miłości, spełniajcie swoje marzenia, kochajcie całym sercem a nawet dwoma, codziennie wyznawajcie  miłość i traktujcie każdy dzień w roku jak dzień Świętego Walentego. Kocham was i dziękuje, za wszystkie przeczytane waszymi oczkami, nasze posty <3 Gdyby nie wy ten blog nie miałby sensu istnienia <3

Ps. Nigdy gdy macie doła nie oglądajcie filmu, który jeszcze bardziej dołuje haha tak jak ja          dzisiaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz