Od jakiegoś półtora roku, zakochałam się bardziej w rocku, chodzę w glanach bo kocham te buty najbardziej na świecie, ubieram czarne ubrania najczęściej jak to możliwe, wiem, niestety, że ludzie w Polsce są mało tolerancyjni i nie akceptują ludzi o odmiennym stylu życia, ubierania się. Kocham punk, ludzi emo, przecież najważniejsze jest bycie sobą, nie ważne czego słuchasz, jak się ubierasz, poczuj się wolny, kochaj to co nosisz, robisz i nie przejmuj się opiniami innych. Zawsze wiedziałam, że bycie sobą w życiu jest czymś w rodzaju wolności, ludzie dziwnie na mnie patrzą w szkole, na ulicy, ale przecież to nie jest ważne... Podam może parę przykładów z mojego życia, gdy ubierałam się cały czas na czarno przez jakiś czas, pani od historii, pytała się mnie czy mam żałobę- oczywiście odpowiadałam, że nie mam a ona takim dziwnym wzrokiem patrzyła na mnie, zadając sobie pytanie w głowie ( To czemu to dziecko, chodzi na czarno ubrane? ) Nie rozumiem sytuacji w której idę sobie w glanach ulicą a ktoś mi mówi, że jestem EMO to dla mnie jest zabawna sytuacja. Chciałabym wam drodzy kochani przekazać, najbardziej dla osób, które się odróżniają ( to jest cudowne), nigdy nie myślcie, że jesteście gorsi, słuchanie prawdziwej muzyki- pokazuje nam prawdziwe oblicze szczęścia i wolności, gdy mówi ci np. mama, że chciałaby, żebyś była normalna, ubierała się jak ta dziewczyna za rogiem ulicy, powiedz jej, że bycie sobą jest najlepszym dowodem na zarys spełnionego człowieka. Glany, kolczyki w miejscach dziwnych dla neutralnych ludzi, czarne ubrania, irokezy, kolorowe włosy, muzyka w słuchawkach określana mianem "darcia ryja"- to wszystko tworzy piękną historię nigdy nie zapominajcie o swoim przekazie, o punkowej opowieści, to my- prawdziwi, jakim chciał nas Bóg na tym świecie, proszę was nie zmieniajcie się <3
Nasze ukochane glany moje i Gerarda
pamiętasz wyjazd do Warszawy <3
Kocham cię <3

Wyglądajmy jak wolność...
Bądźmy sobą i nie bójmy się co powiedzą inni...















