Opowiadanie: " Most Szczęścia"
Pewnego słonecznego dnia, Emilia wybrała się na zakupy. W drodze powrotnej, zauważyła na wystawie sklepowej przepiękną sukienkę, była zielona w czarne kropki, odrazu wpadła jej w oko, nie chciała stracić takiej okazij, dlatego wstąpiła do tego sklepu. Otwierając drzwi, skierowała się w stronę ekspedientki, poprosiła ją, aby podała jej sukienkę, ponieważ chciała ją bardzo przymierzyć, pasowała jak ulał, nie zastanawiając się długo podeszła do kasy, aby kupić ten wspaniały ciuszek. Emilia, wyszła z sklepu, szczęśliwa z powodu nowego zakupu, w pewnej chwili papierowa torba w której znajdowały się warzywa, pękła i wszystkie produkty potoczyły się po chodniku, dziewczyna pospiesznie zaczęła biedz w stronę warzyw, które nie chciały się zatrzymać, można pomyśleć, że chciały jej zrobić na przekór. Nagle za rogu, wybiegł mężczyzna, nie zwłocznie podbiegł do Emili i zaczął zbierać owoce, po paru minutach wszystkie warzywa znajdowały sie w torbie a kobieta z mężczyzną, stali wpatrując się w swoje oczy:
- Dziękuje bardzo panu za pomoc.
- Nie ma za co dziękować, może dała by się pani zaprosić na kawę?
- Tak z przyjemnością, wypije filiżankę gorącego napoju.
Właśnie znajdowali się w resteuracji, widać było po ich twarzch, że rozumieją się jak nikt inny. Po pół roku związku, para uświadomiła sobie, że czas na jakieś zmiany, dlatego Paweł wprowadził się do mieszkania Emili. Następnego dnia, chłopak, powiedział Emilce, że chciałby zabrać ją w magiczne miejsce. W pewnej chwili oczą Emili ukazał się most, na którym było napisane : " Tu zaczyna się prawdziwe uczucie". Dziewczyna stanęła, wpatrując się w rzekę, która przepływała pod mostem, nagle w dłoni, poczuła coś, metalowego i owalnego, byłą to kłódka w kształcie serca, młodzi zakochani przypieli ją do mostu a kluczyk wyżucili daleko w nurt rzeki.
Ich miłość była nieprzerwana, dopóki pewnego dnia Paweł oznajmił Emili, że chcę zmian w postaci ślubu, jednak Emilia nie była gotowa na tak poważny krok w życiu, młodzi zakochani pokucili się, Paweł wyżekł dziewczynie, że sądzi iż Emilia go nie kocha i nigdy nie kochała, dlatego się nie chcę z nim ożenić. Dziewczynę bardzo to zabolało, spakowała rzeczy Pawła i wyżuciła go z mieszkania, rozstali się w tak smutny sposób. Minął miesiąc Emilia nie mogła zapomnieć o Pawle, żałowała, że nie zgodziła się na ślub, w pewnej chwili zdała sobie sprawę, że może kłódka, która nadal wisi na moście, ma magiczną moc, przez którą pamieć o Pawle nie umie zaniknąć. Zadzwoniła do ślusarza, z którym umówiła się za godzinę, na Moście Szczęścia. Emilia stała właśnie na moście jak tego pamiętnego dnia, gdy w pewnej chwili ujżała Pawła, oboje ucieszyli się z tego spotkania, zdali sobie sprawę, że nie umieją, żyć bez siebie, do tej pory Paweł z Emilią są razem, a kłódka wisi, świecąc w blasku słońca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz