piątek, 28 lutego 2014

Tolerancja :)

Dziś wierszyk z mojej ubogiej kolekcji, zapraszam :) Z dedykacją dla Gerarda i Franka, kocham was <3333
 " Tolerancja"
Bez skrupułów, bezwstydnie gardzeni.
Ludzką  łzą, przykryte wspomnienia.
Bóg daje nam życie, a ktoś je odbiera.
Za nic!
Ludzkie gadanie otwiera drzwi ciemności.
Nie bójmy się głębi, ona jest w nas.
Na krawędzi życia, zdajemy sobie sprawę
o wartości śmierci.
 
 

środa, 26 lutego 2014

wtorek, 25 lutego 2014

Opowiadanie " Zbieg okoliczności" :)

To będzie fikcyjne opowiadanie, nie dotyczące nikogo z mojego otoczenia ani samej mnie. Zapraszam!
Pewna para, postanowiła pojechać na egzotyczne wakacje, zbliżał się dzień kobiet dlatego Alek postanowił sprawić przyjemność swojej narzeczonej i pojechać do Turcji aby załatwić wszystkie formalność a dopiero później sprowadzić na wakacje swoją partnerkę, tak zrobił załatwił posiłki, hotel, opłacił nawet wycieczki po ciekawych zakątkach Turcji, parę dni później napisał e-maila, ale jak się okazało przekręcił literę w adresie i e-mail trafił w ręce pani Lucyny, która była staruszką i 5 dni temu pochowała męża, pani Lucynka przeczytała tą wiadomość w której było napisane:
" Kochanie, dotarłem na miejsce, jest fantastycznie, a jak gorąco, przyjeżdżaj jak najszybciej, czekam. Ps. Kocham cię" Gdy staruszka to przeczytała, osunęła się na krześle myśląc, że to napisał jej mąż, z zaświatów a do tego, że jest w piekle bo napisał,  iż jest gorąco i że ją prosi aby przyjechała, zbiegła się rodzinna gdy usłyszała krzyki pani Lucyny, ale cała ta historia skończyła się dobrze, jednak można z tego wywnioskować, że głupie przypadki chodzą po ludziach, Dziękuję za uwagę i dedykacja dla Patrycji, kocham cię <3333 Małgosia

niedziela, 23 lutego 2014

Powrót !

Cześć, przepraszam wszystkich za tak długą nie obecność na blogu, stało się tak ponieważ byłam chora, problemy, dużo pracy itd. Mam nadzieje, że mi przebaczycie? Chciałabym dziś poruszyć problem niektórych pytań na ask.fm, niektórzy hejtują innych chociaż nic złego im nie zrobiły te osoby, każdy ma prawo żyć tak jak pragnie i nikt nie ma prawa mówić jaki jesteś, i jaki powinieneś być, gdyby każdy człowiek na świecie był taki sam to świat stałby się nudny. Czy głupim pytaniem, poprawimy sobie humor? Może i tak, ale pomyślmy chociaż przez chwile zanim to zrobimy, czy warto sprawiać ból drugiemu człowiekowi, jeśli ci się nudzi, to może warto posłuchać muzyki lub obejrzeć jakiś dobry film, a nie zadręczać niewinnych ludzi, takie jest moje zdanie i ono nigdy się nie zmieni. Czy jeśli mamy problemy rodzinne, szkolne, czy wtedy powinniśmy szukać radości w dogadaniu innym? Nie, to nie jest w porządku, z własnym sumieniem i w stosunku do krzywdzących ludzi. Jeśli problemy w naszym życiu przerastają nas to może warto, porozmawiać o tym z najbliższą przyjaciółką, koleżanką lub wybrać się do psychologa, a nie problemy przekładać na ofiarę i ją szykanować i "obrzucać błotem"  w necie . Internet jest stworzony na potrzeby ludzki, takie jak np. nauka czy wykorzystywanie w pracy, a nie zadawanie bólu i dążenia do tego aby zniszczyć ofiarę, którą sobie wypatrzyliśmy. Na reszcie wiwatujące tłumy z powodu ustąpienia prezydenta Ukrainy. Majdanu nadszedł kres, nareszcie rozlana krew, zmarli ludzie, wojna tocząca się od listopada miała jakiś sens, ale moim zdaniem ten sprzeciw wobec polityki mógł zakończyć się wcześniej, ale prezydent nie chciał zejść z fotela, serce z kamienia, nie obchodziło go czy ludzie giną, czy są rani, czy sieroty i wdowy opłakują śmierć ojców, mężów, to wszystko dla niego było niczym, liczyły się pieniądze i wizerunek. Czy tak powinno być? Drodzy moi to nie wiarygodne co dzieje się na świecie, w naszym sercach. Na koniec powiem tyle, " Czas przefiltrować serce z kamienia i pozwolić każdemu z osobna żyć jego życiem, pozwolić obrać mu taką drogę życia jaką tylko on sam chcę" Dziękuje, za uwagę, dedykacja dla Patrycji i wszystkich którzy mi pomogli, z całego serca dziękuje <33333 Małgosia

czwartek, 13 lutego 2014

Rock rządzi :)

Rock to muzyka o której wiecie, że kocham ją nie od dziś, napełnia moje serce ciepłem i nowymi promykami miłości, nie którzy myślą że rock jest nie dal nich, że wokaliści rockowi, śpiewają o bzdurach i że ich wygląd nie przypomina normalnego człowieka, ja się z tym nie zgodzę, mój ukochany zespół 30 Seconds To Mars w każdej z ich piosenek jest przekaz, śpiewają żeby otwierać swoje serca nie bać się swojego Boga i modlić się do niego, czy to nie są piękne słowa nie każdy z nas mógłby wyrazić tak swoje uczucia jak moje ukochane serduszka a poza tym ubierają się normalnie nie robią siebie bóstw tego nie lubię w artystach, lecz wychodzą i śpiewają dla fanów a szczególnie dla Echelonów to dla nich pragną śpiewać, wydawać nowe płyty bo to daje im siłę nie dziwie się moim Marsom, tak jak oni dają mi siłę by żyć tak fani dają im siłę do koncertowania. Wiedz naprawdę rock i ich przedstawiciele są wspaniałymi ludźmi o wielkich sercach, ich piosenki rozbrajają moje serce, tonę w miłości do Jareda, Shannona, Toma i nie mogę doczekać się koncertu w Rybniku gdy usłyszę na żywo głos Jareda zobaczę sylwetki trzech wspaniałych mężczyzn. Nie można także zapomnieć o My Chemical Romance, fantastyczny głos Gerarda, niestety już nie koncertują, założyli rodzinny czasami musimy to zrozumieć takie jest życie chcieli się ustatkować, znaleźć szczęście wśród miłości swojego życia  i to uczynili, nie możemy mieć pretensji że nie koncertują bo to zajmuje większą cześć czasu w swoim życiu, a przecież otworzyły się im wrota miłości, uczucie zapukało do serca i poprosiło o wpuszczenie do środka i tak się stało, jeszcze jeden zespół który przykuł moją uwagę Nirvana grupa która na zawsze pozostanie w naszej pamięci, na nieszczęście wokalista grupy, był uzależniony od heroiny, problemy prywatne i znaleziono go w domu z pistoletem obok to bardzo smutne, że tacy wielcy ludzie odchodzą, kocham rocka i tak zostanie, pozdrawiam was i ściskam gorąca. Dla Patrycji trochę o Gerardzie proszę, kocham i dziękuje, że dajesz mi wskazówki jak mam postępować w życiu, bez nich była bym listkiem na wietrze który pod ciężarem problemów upada na ziemie i wchłania go ziemia.
 
30 Seconds To Mars <333333
My Chemical Romance <33333
 
Nirvana <3333
Kocham cię Patrycja <33333

Życzenia walentynkowe :)

W tym pięknym dniu jak ten, życzę wam dużo miłości,
walentynkowych niespodzianek i spełnionych marzeń,
I osoby która zrobi wam śniadanie.
Niech wszystkie problemy znikną a wy cieszcie się z każdego przeżytego dnia na tej ziemi, bo życie to największy dar od Boga.
Piękna piosenka polecam na walentynki, dedykacja dla Patrycji kocham cię.

środa, 12 lutego 2014

Przeszłość odejdz !

Borykając się z problemami, dostrzegamy, że nasza przeszłość która czasami nie jest kolorowa, nie może nas opuścić. Łzy same napływają do oczu, a my jesteśmy bezradni, każdy nas pociesza lub odchodzi od nas, czasami zastanawiając się czemu tak jest lub czy na pewno na to zasłużyliśmy, myślimy że może życie nie ma sensu, ale ono ma sens najbardziej gdy koło siebie mamy osoby które nas szanują i kochają a my ich. W tedy widzimy, że nie dla wszystkich jesteśmy bezwartościową rzeczą którą się przekłada z kąta w kąt. Gdy stajemy na przepaści życia wtedy zauważamy, że żyć musimy nie tylko dla siebie, ale także dla bliskich i ludzi którzy potrzebują nas w życiu codziennym. Ja nie miałam łatwego życia, dużo ludzi mnie nie lubiło, nie wiem za co może za to że byłam inna chciałam żyć inaczej i nadal chcę, chciałabym raz na zawsze zapomnieć o przeszłości i żyć teraźniejszością, ale nie wiem czy tak dam rade, może gdy widzę osoby które mnie kochają, to dam rade, na pozbycie się demonów przeszłości, złej przeszłości, która zatruła moje życie, na długi czas, ale mam postanowienie, że zniszczę w sobie strach przed bólem przeszłości i będę żyć normalnie jak każdy z nas. Dedykacja dla Patrycji i " Franusia" który bez większego wysiłku wywołał u mnie dziś uśmiech dziękuje wam dziewczyny.
 
 
 

Kochaj tak, jakby Cię nigdy nikt nie zranił,
A tańcz tak, jakby nikt nie patrzył.
Śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się.
Żyj tak, jakby tu było niebo.

Na ziemi jest o niebo lepiej,
I każdy cud zwykły jest
Codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej,
Dziękować nigdy nie przestanę,
Że życie jest
Dobrze, że jesteś.

(uuu)

Nie jest tak, że niepotrzebnie tutaj jesteś – (nie, nie,)
Nie jest tak, że to nieważne jaki. - ( nie jest, nie jest, nie, nie, nie.)
Dobrze wiem-nieprzypadkowo dziś to słyszysz – (uuu)
Dobrze wiem-nigdy nie było tu takiego jak Ty! – (ha aaa)

Na ziemi jest o niebo lepiej,
I każdy cud zwykły jest
Codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej,
Dziękować nigdy nie przestanę, - (uuu)
Że życie jest…

Będą chwile zwątpień-jak cień
W cieniu tym wypocznij i wiedz, że ta niepewność
Może dobra być, jak chleb…
Jeśli o tym wiesz…

Na ziemi jest o niebo lepiej,
I każdy cud zwykły jest
I codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej,
Dziękować nigdy nie przestanę, - (uuu)
Nigdy nie przestanę
Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie…

(Na ziemi jest o niebo lepiej,
I każdy cud zwykły jest
I codziennie zdarza się.
Na ziemi jest o niebo lepiej)
Dziękować nigdy nie przestanę, - (uuu)
Że życie jest…

Dobrze, że jesteś.
http://youtu.be/EEFha0Vp_aI 
 Mogę powtórzyć te słowa dobrze że jesteś Patrycja, dziękuje za to i kocham cię.


wtorek, 11 lutego 2014

"Heil Hitler- niezwykli bohaterowie."

Dziś artykuł który sama opracowałam: Zapraszam do czytania i komentowania!
"Heil Hitler- niezwykli bohaterowie.
Za to co robili groziła im śmierć, ale chcieli pomagać, otwierali swoje serca na naród żydowski, Polacy byli jedynym krajem w Europie, w którym za pomoc Żydom groziła śmierć, nie tylko osobie, która pomagała, ale także całej jej rodzinnie. Nie powinniśmy zapominać, że w naszym kraju działała Żegota- Rada Pomocy Żydom, która niosła pomoc w gettach a także w poszukiwaniu im noclegów. Schronienie Żydów, nie było to wyciągniecie pomocnej dłoni na parę dni lecz czasami nawet na kilka lat. Był to czas strachu i obaw czy do drzwi nie zapuka niemiecki oddział i nie odkryją prawdy, niekiedy Polacy oddawali ostatnią  kromkę chleba na rzecz Żydów a sami głodowali.
" Mali ludzie o wielkich sercach"

Wielu żołnierzy poległo na polu walki, ale są też takie osoby, które przeżyły wojnę. Niedawno przeczytałam wzruszający artykuł o Iby Knill, która przeżyła ziemskie piekło w postaci pojmania do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Historie swojego życia, odważyła się opowiedzieć po 70 latach. Kiedy skończyła 20 rok życia, została odelegowana do miejsca śmierci, tam nie liczyło się ludzkie życie, człowiek był traktowany jak pionek w grze, którego później i tak likwidowano. Pewnego lipcowego dnia w roku. 1944 a był to pierwszy dzień pobytu Iby w Auschwitz do jej kwatery przyczołgała się nastolatka, która poprosiła kobietę, że jeżeli przetrwa, niech opowie ich historię, Iby zgodziła się. Knill powiedziała, że nie umiała dotąd głośno o tym mówić i serce dopiero się otwarło gdy na wykładzie z teologi dla seniorów wykładowca powiedział, że ocenić piekło w obozie może tylko stwierdzić osoba, która to przeżyła na własnej skórze, Iby nie wytrzymała napięcia i opowiedziała wszystko a przy okazji spełniła prośbę nastolatki, która zginęła w " piekle Auschwitz". Mój dziadek także był jednym z żołnierzy broniących Polski a szczególnie Westerpllate, przeżył, następnie był wysłany na osiem lat do Niemiec na pracę przymusowe, ten okres swojego życia także przetrwał. Największą moją uwagę przykuła historia opowiedziana przez mojego kolegę o swoich dwóch dziadkach, którzy zmarli podczas wojny. Jeden z nich miał na imię Piotr, był przystojnym mężczyzną w kwiecie wieku, gdy pewnego dnia do drzwi jego domu zapukali Niemcy, weszli do środka, zaproponowali panu Piotrowi, aby przeszedł na niemiecką narodowość, nie zgodził się, powiedział im, że jego ojczyzną jest Polska i nigdy to się nie zmieni. Niemieccy żołnierze bardzo się zdenerwowali i postrzelili dziadka Piotra w nogę, miał dużo szczęścia ponieważ przeżył ten zamach i zmarł mając 84 lata. Drugi pan Karol jadąc z Lwowa do Polski, chcąc uratować pociąg, w którym jechał, przed zamachem Niemców, wskoczył między talerze lokomotywy próbując rozłączyć wagon, biedaka wyciągnięto zgniecionego pod szynami pociągu. Chciał pomóc Polsce i to uczynił oddając własne życie. Nie tylko ludzie przyczynili się do ocalenia Polski przed Niemieckim wpływem, zwierzęta także odegrały ważną rolę w odzyskaniu niepodległości np.: Niedźwiedź Wojtek, który w 1942r. został przy targnięty przez żołnierzy 22 Kampanii Zaopatrywania Artylerii. Niedźwiadka karmiono mlekiem w butelce z smoczkiem. Po jakimś czasie został wciągnięty do Kampanii, brał udział w bitwie np:. pod Monte Casino. Był rozpieszczonym a z drugiej strony ukochanym towarzyszem żołnierzy. Wojtek uwielbiał jazdę wojskową ciężarówkom . Podczas walki pod Monte Casino, Wojtuś pomagał wojsku w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją. Po wojnie pod Monte Casino, zapadła decyzja, że Wojtek zostanie odelegowany do zoo w Endynburgu. Niestety niedźwiadek markotniał, gdy słyszał w pobliżu wojska polskie. Wojtek odszedł w grudniu 1963r. Liczył w tedy 22 lata. II wojna światowa nadała piętno Polskiemu społeczeństwu. Grzegorz Ciechowski skomponował piękną piosenkę " Nie pytaj mnie o Polskę". Zacytuje na koniec te piękne słowa:

 
nie pytaj mnie co ciągle widzę w niej nie pytaj mnie dlaczego w innej nie nie pytaj mnie dlaczego ciągle chcę zasypiać w niej i budzić się nie pytaj mnie dlaczego jestem z nią nie pytaj mnie dlaczego z inną nie nie pytaj mnie dlaczego myślę że, że nie ma dla mnie innych miejsc



Polska jest pięknym krajem, a my Polacy powiniśmy cieszyć się z naszej niepodległości, wywalczonej przez te wszystkie nie samowite historię. Dziękuje wszystkim poległym a także żyjącym żołnierzom , że mogę żyć w wolności przed naciskiem Niemieckich sił, chwała wam za to.

Dla ukochanej Patrycji, na ostudzenie bólu zęba <3333333 Małgosia




 
 
 



 



 

 



 


 


 
 
 
 
 
 
 
 
 



 
 
 

niedziela, 9 lutego 2014

Na nude :)

Dodam dziś koleiny wiersz, zapraszam do czytania i pozdrawiam. :)
" Kruchość"
Jedną kruszynę chleba,
tak mało nam potrzeba.
Woda ponad nami płynie,
wijąc się jak wąż,
a my cały czas tacy sami mali i bezsilni,
krążymy po świecie szukając szczęścia,
które zwie się miłością i w pewnej chwili
śmierć nas dotyka
i rodzina prosi o jeszcze jedną sekundę życia,
na pożegnanie przed odejściem niebieskim.
Bóg patrzy i słucha,
i mija czas nie ubłaganie,
a my tacy sami mali i bezsilni.
Jeden poranek przed nocą zachodu,
snując się po kątach bezsilnie skuleni
w kłębek jak jeż przechodzący przez drogę.
Myśląc o niebieskich migdałach,
odchodzimy coraz słabsi aż zamieniamy się w proch.
Żyjąc ponad wszystko zapominamy
o tym najważniejszym: " miłości"
która jest coraz słabsza w nas.
Gdy my biegniemy bezsił w stronę kariery.
Dla ukochanej Echelonki Patrycji, gdy jesteś mój świat jest o niebo lepszy.

czwartek, 6 lutego 2014

Przyjaciel :)

Dziś następny wierszyk mojego wykonania, zapraszam.
" Przyjaźń"
Widać cień biegnących przyjaciół, rozumieją się bez słów.
Przecież przyjaciel, umie wysłuchać,
doradzić, pukać bardzo cicho.
Zawsze jest przy tobie na dobre i na złe.
Kto nie szuka przyjaźni, ten dziwakiem się nazywa.
Przecież każdy dzień, staje się lepszy, gdy przy boku mamy przyjaciela.
Dla moich ukochany osób <3333 Małgosia

środa, 5 lutego 2014

Most Szczęścia :)

Opowiadanie: " Most Szczęścia"

Pewnego słonecznego dnia, Emilia wybrała się na zakupy. W drodze powrotnej, zauważyła na wystawie sklepowej przepiękną sukienkę, była zielona w czarne kropki, odrazu wpadła jej w oko, nie chciała stracić takiej okazij, dlatego wstąpiła do tego sklepu. Otwierając drzwi, skierowała się w stronę ekspedientki, poprosiła ją, aby podała jej sukienkę, ponieważ chciała ją bardzo przymierzyć, pasowała jak ulał, nie zastanawiając się długo podeszła do kasy, aby kupić ten wspaniały ciuszek. Emilia, wyszła z sklepu, szczęśliwa z powodu nowego zakupu, w pewnej chwili papierowa torba w której znajdowały się warzywa, pękła i wszystkie produkty potoczyły się po chodniku, dziewczyna pospiesznie zaczęła biedz w stronę warzyw, które nie chciały się zatrzymać, można pomyśleć, że chciały jej zrobić na przekór. Nagle za rogu, wybiegł mężczyzna, nie zwłocznie podbiegł do Emili i zaczął zbierać owoce, po paru minutach wszystkie warzywa znajdowały sie w torbie a kobieta z mężczyzną, stali wpatrując się w swoje oczy:

- Dziękuje bardzo panu za pomoc.

- Nie ma za co dziękować, może dała by się pani zaprosić na kawę?

- Tak z przyjemnością, wypije filiżankę gorącego napoju.

Właśnie znajdowali się w resteuracji, widać było po ich twarzch, że rozumieją się jak nikt inny. Po pół roku związku, para uświadomiła sobie, że czas na jakieś zmiany, dlatego Paweł wprowadził się do mieszkania Emili. Następnego dnia, chłopak, powiedział Emilce, że chciałby zabrać ją w magiczne miejsce. W pewnej chwili oczą Emili ukazał się most, na którym było napisane : " Tu zaczyna się prawdziwe uczucie". Dziewczyna stanęła, wpatrując się w rzekę, która przepływała pod mostem, nagle w dłoni, poczuła coś, metalowego i owalnego, byłą to kłódka w kształcie serca, młodzi zakochani przypieli ją do mostu a kluczyk wyżucili daleko w nurt rzeki.
 
Ich miłość była nieprzerwana, dopóki pewnego dnia Paweł oznajmił Emili, że chcę zmian w postaci ślubu, jednak Emilia nie była gotowa na tak poważny krok w życiu, młodzi zakochani pokucili się, Paweł wyżekł dziewczynie, że sądzi iż Emilia go nie kocha i nigdy nie kochała, dlatego się nie chcę z nim ożenić. Dziewczynę bardzo to zabolało, spakowała rzeczy Pawła i wyżuciła go z mieszkania, rozstali się w tak smutny sposób. Minął miesiąc Emilia nie mogła zapomnieć o Pawle, żałowała, że nie zgodziła się na ślub, w pewnej chwili zdała sobie sprawę, że może kłódka, która nadal wisi na moście, ma magiczną moc, przez którą pamieć o Pawle nie umie zaniknąć. Zadzwoniła do ślusarza, z którym umówiła się za godzinę, na Moście Szczęścia. Emilia stała właśnie na moście jak tego pamiętnego dnia, gdy w pewnej chwili ujżała Pawła, oboje ucieszyli się z tego spotkania, zdali sobie sprawę, że nie umieją, żyć bez siebie, do tej pory Paweł z Emilią są razem, a kłódka wisi, świecąc w blasku słońca.


poniedziałek, 3 lutego 2014

Przed walentynkowa kłótnia :(

Pierwszy tydzień ferii jak fajnie :) jednak dziś miałam warsztaty dziennikarskie i tak było wspaniale, gdy skończyłam zajęcia o 12, poszłam jeszcze na pocztę, by załatwić pewną sprawę, Gdy wracałam, moim oczom ukazało się małżeństwo, może 10 lub 20 letnim stażem. Kobieta wyszła z sklepu, bardzo podenerwowana, zaczęła wykrzykiwać na ulicy wulgaryzmy na mężczyznę, on poszedł w drugą stronę, jeszcze wrócił się i obrzucił żonę śniegiem w głowę, później powiedzieli sobie parę słów on otworzył samochód i spiskiem opon odjechał. Cały czas mam w głowie ich kutnie, nie mogę o niej zapomnieć. Wiem, że nie mogę przypuszczać jak jest w małżeństwie bo sama jestem nastolatką i nie mam doświadczenia, ale moim zdaniem ludzie którzy się kochają i decydują się na ślub nie powinni tak ze sobą walczyć,  kłócić się przecież miłość łaskawa jest, cierpliwa jest (...) miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku nie unosi się pychą, wszystko zniesie, we wszystkim pokłada nadzieje (...) Ślub to poważna sprawa i trzeba dwa razy się zastanowić zanim podejmiemy decyzje" Tak, chce być twoja żoną/mężem". Zastanówmy się  z czego, wywodzą się takie spory między małżonkami, a no z tego że nie umieją się wysłuchać wzajemnie po tylu latach związku, nie umieją siąść i normalnie porozmawiać jak doskonałe małżeństwo jednakże sądzę, że takich nie ma, gdy widzę obejmujących się staruszków, trzymających się za dłonie od razu na sercu jest lżej. Dziękuje wszystkim parą które maja za sobą 50-60 lat współżycia w związku, to jest coś, też sama za kilkadziesiąt lat chciałabym stać jako pomarszczona, staruszka z laską, przy moim boku dziadziuś, śmiejemy się jak za starych dobrych czasów i odbieramy medal za 60 lecie małżeństwa, drodzy czytelnicy pomyślcie jak by to było pięknie, na zbliżające się walentynki życzę wam dużo miłości, wielu walentynek i lizaków z serduszek a także w 2014 roku znalezienia tej prawdziwej drugiej połówki, to chyba najważniejsze. Dedykacja jak zawsze dla Patrycji, <3333 Małgosia.

niedziela, 2 lutego 2014

Przyjaciel :)

Przepraszam że przez 2 dni nie dodawałam postów ale mój żołądeczek nie dawał mi spokój rozumiecie? Ostatnio jakoś tak było mi smutno na duszy, moje serce płakało, jeszcze ta choroba, lektura którą czytam czyli "Kamienie na szaniec" zdałam sobie sprawę, że życie to najważniejszy dar od Boga, każde jest inne i w każdym jest anioł który wskazuje ci drogę wystarczy się tylko rozejrzeć a on się zjawia, czasami jest nim twoja druga połówka, niekiedy przyjaciółka a czasami dobra koleżanka tak jak w moim przypadku Patrycja taki dobry drogowskaz w moim życiu, anioł na trudnym zakręcie, ósmy cud świata, gdy usłyszę jedno słowo z jej ust czuje się jak w niebiańskim raju u stóp nieba i Pana Boga. Często moje oczy zalewają się łzami lub dusza umiera, mi wystarczy jedno sowo z facebooka lub z jej ust i od razu lepiej łzy zasychają, a dusza ożywia, gdy ona jest przy mnie co bym bez niej zrobiła, z ginęła  bym na pustyni wspomnień i wodospadzie łez wyschła bym jak winorośl która bez wody i słońca a także bez ziemi nie umie żyć. Dziękuje ci że jesteś, jeszcze raz nie musisz nic robić, gdy wiem że jesteś już mi lepiej, nigdy nie przestane cię kochać jak przyjaciółkę chociaż wiem że ty kochasz najbardziej na świecie Age, nie przeszkadza mi to najważniejsze, że jesteś nic innego się nie liczyło, nie liczy i nie będzie liczyło po wieczne czasy. Przeczytałam 61 stron " Kamieni na Szaniec" a już czuje że zmieniła moje nastawienie do życia. Trzech głównych bohaterów jak Alek, Rudy i Zośka, oddają życie za ojczyznę, pokazują że życie dla ojczyzny i Boga to podstawa nic więcej nie potrzeba czy my zaczniemy tak traktować nasz kraj? Może w kiedyś to się uda, wyobraźmy sobie skatowane twarze chłopców lub żołnierzy nie zdradzili Polski do ostatniej kropli potu i krwi chociaż ich poniżano, bito, głodzono oni się nie podali wiedzieli co chcą osiągnąć. Zastanówmy się co my chcemy osiągnąć w życiu bez wojen, zamieszek itd. Czy tylko chcemy przeżyć, być egoistami do końca życia, czy spojrzymy, staniemy otworzymy nasze serca i powiemy " To ten moment, by żyć, nie tkwić tylko otworzyć serce i wyciągnąć dłoń do ludzi biednych i potrzebujących naszej ręki. Dodam wiersz mojego wykonania, mam nadzieje że wam się spodoba.
" Łaskawość"
Łaskawy ten kto zła się nie boi i wychodzi by walczyć z nim.
Ludzie zagapieni w świecie grzechu nie zauważają strudzonego wędrowca,
który woła o pomoc
"Wyciągnij rękę ku niebu, nie bój się łaskawości Pana"
Głupcem nazywamy innych a zastanówmy się czy sami nie jesteśmy nim,
boimy się prawdy i jak małe dziecko, chowając się przed karą,
tak i my chowamy się po kątach nieuniknionej prawdy
o sobie, życiu, otoczeniu
i zamykamy wrota naszego serca,
a klucz zakopujemy w myślach.
Czy to ma jakiś sens?
Odpowiedzi szukaj w łaskawości duszy.

A to obiecany link do piosenki która opisuje  uczucia moje do ciebie Patrycja, kocham cię i post jest poświęcony tobie i czytelnikom.
 
Liczę dni, noce, sny, tatuaże w moim sercu.
Zawroty chwil i nasze łzy, gdy nie patrzy nikt.
Niedopowiedziane i urwane w pół słowa naszych pocałunków.
To wszystko co mamy dziś.
Niewiele, prawie nic.

Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za te wszystkie chwile szczęścia,
które razem z Tobą los mi dał.
Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za cały świat przykryty ramionami,
gdy tańczymy a za oknem prawie świt.
Jak dziś.

Czasem Ty, czasem ja chcemy to co między nami,
słowom dać, brać do rąk, żeby się przekonać.
Potem przytuleni, zaklinamy czas,
by nas nigdy nie odmienił.
Zostawił to, co nam dał.
Niewiele, cały świat.

Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za te wszystkie chwile szczęścia,
które razem z Tobą los mi dał.
Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za cały świat przykryty ramionami,
gdy tańczymy a za oknem prawie świt.

Co noc, kiedy już obok mnie zasypiasz,
co noc mocno w Ciebie wtulam się,
i nie potrafię ukryć łez.

Dziękuję Ci.
Dziękuję.

Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za te wszystkie chwile szczęścia,
które razem z Tobą los mi dał.
Dziękuję Ci za to, że Cię mam.
Za cały świat przykryty ramionami,
gdy tańczymy a za oknem prawie świt.
Jak dziś.

Dziękuję Ci.
Jesteś moim sercem i duszą która gra cały czas we mnie. Kocham cię Patrycja <333333 Małgosia