" Dłoń Anioła"
Stoję nad krawędzią przepaści,nie pozna mnie już nikt,
samotna, cierpiąca,
to cała ja.
Spoglądam w dół, widzę zachodzące słońce,
słyszę tylko głos " Nie bój się to tylko zmierzch".
Odwracam skroń,
czuje ciepłą dłoń.
Anioł, w białych skrzydłach,
ciągnie mnie,
ku sobie.
Podążam i widzę,
tak to miłość,
cierpienie, prawdziwe powietrze.
Chowam anioła do kieszeni
i żyje!
Dziękuje, że jesteś!
Kocham cię Gerard <3
Jesteś właśnie takim pięknym motylem, który przylatuje
na pomoc, lecz nigdy nie odfruwa.
Nigdy nie mogłam napatrzeć się na twoje niebieskie
oczka, są takie zmysłowe i tyle dobra uczyniły.
<333 Kocham :) Małgosia



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz