Na tym naszym małym świecie, żyje tylu samotnych ludzi jedni chcą tego, nie dopuszczają myśli, że ktoś mógłby być przy nich, a drudzy po prostu odpychani przez świat, prześladowani, odrzucani przez drugiego człowieka, cierpią w swoich czterech ścianach mózgu, płacząc po kątach w swoim domu, nikt nie umie im pomóc, sami muszą borykać się z problemami, tak zostali zniszczeni przez prześladowców, że w sercu zostaje tylko przeszłość nie umieją o niej zapomnieć, do tego problemy w domu z rodzicami. To wszystko tak działa na takich ludzi, zastanawia mnie jedno czy prześladowcy nie wiedzą jak niszczą daną osobę od środka, jaki ciężar samotności nakładany jest na ofiarę, drodzy po co to robicie nawet jeśli w pewnym czasie przestaniecie mówić jak dana osoba jest bezwartościowa, brzydka, gruba itd. to nie minie zawsze w jej głowie będą te głosy, przykre widoki, beznadziejne skojarzenia i łzy. Nie opamiętujcie się w porę najlepiej nigdy nie zaczynajcie robić psychicznej rany w głowie rówieśnika, co z tego, że w przyszłości wyjedzie z rodzinnej miejscowości, opuści mury szkoły bo najczęściej tam to wszystko się dzieje to na zawsze pozostanie w jej głowie. Takim ludziom trudnej przejść przez jakiekolwiek inne problemy, odnaleźć się w nowym otoczeniu, znaleźć to drugą połówkę ponieważ rana na sercu, nie pozwoli na 100% zaufać danemu wybrankowi/wybrance z tego kłótnie, nie porozumienia aż dochodzi do rozstania. A osoba pokrzywdzona będzie myślała, że to wszystko jej winna, zaszyje się w swoim ciele i nigdy nie będzie chciała kochać tak z stu procentowym zaufaniem, jednak takie osoby potrzebują miłości więcej niż normalny człowiek, troski, bycia przy nim a co najważniejsze stabilizacji i bezpieczeństwa. Bo gdy taka osoba czuje się bezpieczna, to problemy przestają być górą w życiu napiętnowanej osoby. Jednak jest moim zdaniem, jedna rzecz którą ludzie po przejściach, robią bardzo dobrze i na co zwracają uwagę to wychowywanie swojego dziecka, nie sądzicie? Przecież gdy taka osoba zostaje matką/ojcem zwracają każdego dnia uwagę jak wychowują swoje dziecko, czy w szkole nie dzieje mu się krzywda, ponieważ chcą by ich dziecko nigdy nie przeżyło to co rodzic. Błagam was pozwólmy żyć ludziom tak jak oni sobie wyśnili i wymarzyli. Na koniec powiem takie słowa: Myśląc o sobie, pomyślmy czasem o tych innych. Dedykacja dla wszystkich prześladowanych, pamiętajcie zawsze będę sercem z wami, jeśli macie jakiś problem piszcie zostanie to pomiędzy nami nigdy nie ujawnione: malczaja99@wp.pl
PS Ostatnio ktoś bardzo mądry powiedział mi, że zwykli są niezwykłymi i to prawda. Pozdrawiam i przesyłam buziaczki <3333 Małgosia.
Na miły Bóg Życie nie tylko po to jest by brać Życie nie po to by bezczynnie trwać I aby żyć siebie samego trzeba dać ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz