Przepraszam, że tak długo mnie nie było, ale w tym tygodniu miałam egzaminy gimnazjalne a ostatnio na nic nie mam czasu, dużo nauki jednakże teraz powracam i obiecuje, że w następną niedziele dodam kolejną część: "Dziennika udręczonej", mam nadzieje, że tą długą nieobecność mi wybaczycie. Dziękuje za wyrozumiałość...
Dzisiaj opowiem trochę o trudzie, który wykonujemy, aby rzecz dla nas nie osiągalna się udała, jednakże efekt końcowy jest nie taki jaki chcielibyśmy ujrzeć...
Jestem humanistką i z przedmiotami ścisłymi mam duży problem, dlatego bardzo obawiałam się egzaminów gimnazjalnych z części ścisłej, najbardziej matematyki. Dużo wcześniej zaczęłam rozwiązywać testy z matematyki z poprzednich lat, chodziłam na korepetycje, a efekt końcowy będzie niestety nie taki jak sobie wymarzyłam. Dużo z nas ma cele, do których chce dotrzeć, wielu z nas marzy o lepszym jutrze i chociaż starania nie przynoszą tego o czym marzymy nie możemy nigdy się podawać. Pamiętajcie, człowiek nie może być dobry ze wszystkiego, jednakże wiarą możemy zdobyć więcej niż przypuszczamy. Nie dawno miałam lekcje Wiedzy o Społeczeństwie na, której mówiliśmy o wyborze zawodu, oglądając film stwierdziłam, że mam duszę artysty- no bo przecież cały czas coś pisze, dużo śpiewam nic innego oprócz tego nie umiem robić a tylko to sprawia, że czuje się szczęśliwa ( Zapomniała bym o najważniejszym ukochany zespół 30 Seconds To Mars <3), moje koleżanki po tych słowach, zaczęły się ze mnie śmiać i mówić:" Przecież ty nie umiesz malować, a pisać każdy może". Drodzy moi wiem, że wielu z was słyszy często takie słowa, załamujecie się, czasami nie, ale chce przekazać wam jedno, nie ważne co usłyszycie na swój temat, na temat tego co kochacie najbardziej w życiu, róbcie w życiu to co przynosi wam jedynie radość, nie zadręczajcie się opiniami innych i spełniajcie marzenia, bo życie jest jedno, małe, nie wiadomo kiedy może się skończyć...

Ps. Mam nadzieje, że długa nie obecność zostanie mi wybaczona. Przepraszam was bardzo moi drodzy czytelnicy, kocham was. Tak jak mówiłam: " Dziennik udręczonej", ukaże się w następną niedziele. Do zobaczenia, ten post jest z specjalną dedykacją dla was kochani <3
